Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bo rajd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bo rajd. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 stycznia 2010

Mam już dosyć...



Mam dosyć tego mojego Land Rovera... W discovery padł reduktor. Koszt naprawy: 1300 PLN :-(




W zasadzie już się zdecydowałem - chcę go sprzedać, i zmienić markę - na Toyotę. Zostawię sobie starą Serię :-) Ta się najmniej psuje i ma duszę :-)





A Toyota? No cóż, tylko taka - FJ :-) ale nie wcześniej, niż za dwa-trzy lata...




A na razie pozostaje jeżdżenie najbardziej niezawodnym z moich samochodów - i najstarszym - LR Santana Cazorla 6 cil :-)

wtorek, 22 grudnia 2009

BO!Rajd, czyli tak powstaje Przygoda!

Ostatnio nie miałem czasu na zaglądanie do komputera. Musiałem odstawić Santanę do serwisu, do Arka Najdera - u niego jest przygotowywana do wyjazdu na Bamako. Jechałem w nocy, było minus 14 C! Przy ogrzewaniu, którego tak naprawdę w tym samochodzie nie ma, nie było za wesoło. 450 km jechałem 9 godzin! Jakby tego było mało, spalił się silnik wycieraczek.
Byliśmy jeszcze w Wałbrzychu, gdzie trzeba było podpisać upoważnienia u notariusza - też związane z wyjazdem na Bamako.
Z powrotem we Wrocławiu - padł mi reduktor w Disco :-(
Pociągiem dojechałem na Śląsk.
Uruchomiona została strona BOrajd :-)
Wszystko działa jak trzeba. Jest jeszcze parę poprawek, w sumie kosmetyka. Teraz trzeba projekt zapromować w kraju (i za granicą też) i czekać na zgłoszenia :-)
Wchodziłem dzisiaj na stronę internetową www.forumrajdy4x4.pl - jest tam temat o BOrajd. Wczoraj zostal dodany, a dzisiaj już było kilka postów - w zasadzie pozytywnych. Jeżeli formuła się przyjmie, to trzeba będzie pomyśleć o następnych imprezach :-)

piątek, 4 grudnia 2009

Malkontenci

Dostałem dzisiaj kilkanaście e-maili w sprawie startu w rajdzie Budapest-Bamako 2010. Mam jednego malkontenta, który cały czas ma problem, że regulamin nie taki, opłaty za wysokie, Węgrzy za późno informacje przesłali itd.
No cóż, start w rajdzie ma swoje dobre (nie musisz sie martwić o wizy, promy, ubezpieczenia - załatwia organizator), ale i złe (trzeba zastosować się do wymogów regulaminu i trzeba płacić...) strony. Można też jechać samemu, co zwykle wychodzi taniej. Traci się tylko cały fun rajdu.
Boję się pomyśleć, co będzie dalej ;-)
Na razie nie mam czasu na zajmowanie się moimi rajdami - regulamin BO!Rajd gotowy, założenia trasy opracowane, wszystko wysłan do "komputerowca" - teraz muszę czekać, żeby można było wszystko opublikować i ruszyć z zapisami :-)

czwartek, 3 grudnia 2009

BO!Rajd

Nazywam się Arek Pawełek. W zakładce o mnie, jest więcej informacji, które pomogą zrozumieć dlaczego i skąd się wziął pomysła na stworzenie tego rajdu, a właściwie cyklu rajdów. Tylko, że zakładka jest po angielsku (równocześnie prowadzę bloga po angielsku), więc przytocze parę słów poniżej:



Arek Pawełek, właściciel Octopus Centre, instruktor nurkowania PADI. Arek od lat jest związany z off-roadem i organizacją rajdów. Układał trasy Orlen Trophy, był współtwórcą i Komandorem Poland Trophy, Mistrzostw Śląska Off-road, Jurajskich Mistrzostw Off-road, Lubuskich Mistrzostw Off-road, Silesia Quad Adventure , przygotowywał trasy i regulaminy dla Suzuki Quad Adventure, wymyślił Poland Trophy Super Challenge. Jest Polskim Przedstawicielem rajdu Budapest-Bamako. Wymyślił Silesia Off-road Show – imprezę promującą off- road nie tylko dla pasjonatów samochodów terenowych, quadów i motocykli. Obecnie współtworzy Off-roadowe Mistrzostwa Dolnego Śląska. Wprowadza też w życie program Zielonych Tras - Green Lane



 Arek Pawełek znany jest również w środowisku żeglarskim – zasłynął jako Pogromca Atlantyku, gdy w 1998 roku, samotnie, niespełna 4,5 metrową odkrytą łodzią pontonową przepłynął ocean.



Później brał udział w wielu innych regatach, w tym słynnych Sydney – Hobart, gdzie „Łódka Bols” zajęła pierwsze miejsce w klasie. Z „Łódką Bols” związany był przez szereg lat.



Brał udział w wielu innych wyprawach – Gujana 2000 - dżungla amazońska;



do Indian Ameryki Północnej, współorganizował start polskich załóg w rajdzie Ladoga Trophy. Na oceany powrócił w wielkim stylu, opływając samotnie otwartą łodzią pontonową, jako pierwszy człowiek na świecie, Przylądek Horn.




Za swoje wyczyny uhonorowany został szeregiem nagród i wyróżnień: otrzymał nagrodę im. Conrada, Nagrodę Złoty Hals, nagrodę Sokoli Laur im. Augustyna Świdra, nagrodę Hanys Roku. Za książkę „Cena Strachu”, o wyprawie przez Atlantyk, otrzymał nagrodę im. Leonida Teligi.


Imieniem pontonu, którym płynął przez Atlantyk, Cena Strachu, nazwana została gwiazda w gwiazdozbiorze Oriona.

Poszukiwał skarbów, brał udział w realizacji programów radiowych i telewizyjnych.



Swoją pasją Przygód do lat zaraża innych. Właśnie dlatego stworzył cykl rajdów: BO!Rajd, Casablanca Challenge, Crusaders Run, Aurora Run, Rajd Św.Mikołajów.
 
Najpierw napiszę parę słów o BO!Rajd:
BO!Rajd to impreza w której uczestniczyć może każdy i na wszystkim. Proste zasady, a właściwie BRAK ZASAD (stąd nazwa: Bez Ograniczeń - BO)! Minimalne ograniczenia i wymagania sprzętowe, minimalne ograniczenia dotyczące uczestników, maksimum trasy, maksimum Przygody, prosty i czytelny regulamin oraz klasyfikacja.
Wszystkie imprezy (bo organizuję więcej niż jedną imprezę) są powiązane z Projektem Charytatywnym. Jest to część wpisowego, która jest przeznaczona na pomoc wybranym domom dziecka. W ten sposób realizując własne marzenia, pomagamy tym, którzy mieli mniej szczęścia od nas. Dajemy im drugą szansę... Oczywiście na Program Charytatywny można przekazać większą kwotę, niż obowiązkowa :-)

Pełen regulamin opublikuję w połowie grudnia 2009 na stronie rajdu http://www.borajd.pl/. Tam też podam wszelkie inne zasady dotyczące tej imprezy.

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy chce startować w rajdach lub wyścigach, nawet jeżeli są one potraktowane w tak luźny sposób ak BO!Rajd. Dlatego dla takich osób powstaje osobny projekt:
Klub Ekspedycyjny. Tworzymy go wspólnie z Tomkiem Majorem, zapalonym podróżnikiem.

No i to na razie byłoby na tyle, jeżeli chodzi o wprowadzenie do tematu :-)
Najwięcej czasu zajmują mi teraz przygotowania do wyjazdu na Budapest-Bamako, o czym zresztą można poczytać na innym moim blogu, po angielsku oraz po polsku - Budapest-Bamako

Zapomniałem!
Inne moje rajdy (informacje będą dostępnę pod jedną stroną http://www.borajd.pl/):
BO!Rajd - letnia przygoda w Polsce
Casablanca Challenge - rajd w Maroku, wrzesień 2010
Aurora Run - rajd przez całą Europę i Rosję - start w Portugalii, przylądek Finisterre, meta na Kamczatce
Crusaders Run - rajd przez całą Europę, z północy na południe
Rajd Św. Mikołajów - zimowy rajd przez Polskę i Rosję